Wiosennie, kobieco i doulowo

Marzec zaczął się dla mnie dość niefortunnie, bo weszłam w niego od razu z grypą. Weszłam to dużo powiedziane, bo raczej się dowlokłam. I tak wlokę się do dziś, chociaż jest już dużo lepiej. Pierwsze trzy dni choroby musiałam spędzić w łóżku, bo inaczej po prostu nie dałam rady. Jeszcze…

Czas miłości, czas czułości

Luty nieuchronnie zasypuje nas symbolami związanymi ze świętem zakochanych, walentynkami, czerwonymi serduszkami i romantyczną muzyką. Chcemy czy nie chcemy napotykamy je w sklepach, na ulicach, w radiu, telewizji, w internecie. Czasem mamy dość tych symboli i tego święta jeszcze długo zanim ono się zacznie. Też czuję przesyt haseł i dekoracji,…

Po Świętach i po Nowym Roku

Już trzeci miesiąc będzie mi dane prowadzić zajęcia w mojej Przystani. Niedawno miałam okazję przekonać się, jak bardzo mi na tym zależy. Wszyscy dzisiaj podsumowują rok, składają życzenia na kolejny. Ja mam problem z tym świętem dzisiejszym. Jest dla mnie zbyt umowne i zbyt świeckie. Nie odnosi się dla mnie…

Adwent i grafik na grudzień

Rozpoczął się jeden z najpiękniejszych okresów w roku – adwent. Przynajmniej ja go tak postrzegam i odczuwam. Lubię ten czas oczekiwania, tradycje i zwyczaje z nim związane. Może nawet czekanie jest czasem przyjemniejsze niż same Święta, przynajmniej w tym ludzkim wymiarze. Bo w duchowym zdecydowanie misterium wcielenia dzieje się w…

Nowy rok, nowe…

W tym miesiącu wyjątkowo późno zamieszczam grafik. Wszystko przez tę przeprowadzkę i spowodowane nią choroby. Dopiero dziś czuję się na tyle zdrowo, że mogłam spędzić trochę czasu przy komputerze i poustalać terminy. Od tygodnia mieszkamy już w nowym mieszkaniu, ale nadal mamy mnóstwo rzeczy do przeniesienia. Z tego noszenia i…

Wrześniowo

Początek września zawsze kojarzył mi się z powrotem do szkoły. Nawet, kiedy już dawno skończyły się dla mnie czasy szkolne, wciąż odczuwałam w tych dniach lekkie ściskanie w brzuchu. Dopiero w rozmowie z moim mężem kilka lat temu odkryliśmy, że oboje to mamy. Zapach snujących się dymów z palonych traw…

Wakacje? Jakie wakacje? Pracujący sierpień :)

Jakoś mi w tym roku wakacje nie wychodzą. To znaczy nie wychodzą wakacyjnie. Na jedyny wyjazd, na który wybraliśmy się całą rodziną, w końcu nie dojechaliśmy 🙂 Ale ogólnie jest bardzo pozytywnie i dużo się dzieje, więc nie narzekam. Sierpień to miesiąc moich urodzin, więc powoli robi mi się trochę…