Maj, maj, maj!

Kocham maj! Kwitnące drzewa i krzewy, nabożeństwo majowe, mlecze, bzy, konwalie, majowe deszcze i dużo, dużo nadziei. Tegoroczny maj zaczął się zaskakująco mało majówkowo – pogoda się popsuła, a ja zamiast odpoczywać z rodziną w czasie majówki pracowałam. Ale jaka to była praca! Wspieranie rodziców nowonarodzonego maluszka, a potem otulanie…

Kwiecień plecień, Święta i wiosenne ferie

Czy wiecie, że w kwietniu zupełnie zapomniałam o wstawieniu wpisu z grafikiem na stronę? No raczej, bo przecież inaczej byłby tu wcześniej, a nie dopiero dziś. Kłopot z kwietniem w tym roku jest taki, że jakby go mało. Trochę początku, potem wielka przerwa (z punktu widzenia pracy) i już tylko…

Wiosennie, kobieco i doulowo

Marzec zaczął się dla mnie dość niefortunnie, bo weszłam w niego od razu z grypą. Weszłam to dużo powiedziane, bo raczej się dowlokłam. I tak wlokę się do dziś, chociaż jest już dużo lepiej. Pierwsze trzy dni choroby musiałam spędzić w łóżku, bo inaczej po prostu nie dałam rady. Jeszcze…

Czas miłości, czas czułości

Luty nieuchronnie zasypuje nas symbolami związanymi ze świętem zakochanych, walentynkami, czerwonymi serduszkami i romantyczną muzyką. Chcemy czy nie chcemy napotykamy je w sklepach, na ulicach, w radiu, telewizji, w internecie. Czasem mamy dość tych symboli i tego święta jeszcze długo zanim ono się zacznie. Też czuję przesyt haseł i dekoracji,…

Adwent i grafik na grudzień

Rozpoczął się jeden z najpiękniejszych okresów w roku – adwent. Przynajmniej ja go tak postrzegam i odczuwam. Lubię ten czas oczekiwania, tradycje i zwyczaje z nim związane. Może nawet czekanie jest czasem przyjemniejsze niż same Święta, przynajmniej w tym ludzkim wymiarze. Bo w duchowym zdecydowanie misterium wcielenia dzieje się w…

Dlaczego jestem wdzięczna za chorobę?

  Choruję już od ponad trzech tygodni. Zaczęło się dokładnie w dniu, kiedy podjęłam decyzję o wynajmie lokalu na moje miejsce. Ciągnie się tyle czasu. Po drodze był już antybiotyk, masa leków i kuracji naturalnych, a choroba nie mija. Dużo oprócz tego się dzieje, bo mając w perspektywie tygodni otwarcie…

5-10-15

On Październik 10, 2017, Posted by , In Artykuły, By ,,,,, , With No Comments

Tyle będą miały moje dzieci za 5 lat. Teraz mają 10 lat, 5 lat i 3 miesiące. Jesteśmy 15 lat po ślubie, a nasze dzieci przychodzą z zaskakującą regularnością. Żartujemy, że nasza płodność realizuje się w długich, ale regularnych cyklach pięcioletnich. Każde z naszych dzieci jest z innej bajki. Ich…