Wiosennie, kobieco i doulowo

Marzec zaczął się dla mnie dość niefortunnie, bo weszłam w niego od razu z grypą. Weszłam to dużo powiedziane, bo raczej się dowlokłam. I tak wlokę się do dziś, chociaż jest już dużo lepiej. Pierwsze trzy dni choroby musiałam spędzić w łóżku, bo inaczej po prostu nie dałam rady. Jeszcze…

Czas miłości, czas czułości

Luty nieuchronnie zasypuje nas symbolami związanymi ze świętem zakochanych, walentynkami, czerwonymi serduszkami i romantyczną muzyką. Chcemy czy nie chcemy napotykamy je w sklepach, na ulicach, w radiu, telewizji, w internecie. Czasem mamy dość tych symboli i tego święta jeszcze długo zanim ono się zacznie. Też czuję przesyt haseł i dekoracji,…

Po Świętach i po Nowym Roku

Już trzeci miesiąc będzie mi dane prowadzić zajęcia w mojej Przystani. Niedawno miałam okazję przekonać się, jak bardzo mi na tym zależy. Wszyscy dzisiaj podsumowują rok, składają życzenia na kolejny. Ja mam problem z tym świętem dzisiejszym. Jest dla mnie zbyt umowne i zbyt świeckie. Nie odnosi się dla mnie…

Adwent i grafik na grudzień

Rozpoczął się jeden z najpiękniejszych okresów w roku – adwent. Przynajmniej ja go tak postrzegam i odczuwam. Lubię ten czas oczekiwania, tradycje i zwyczaje z nim związane. Może nawet czekanie jest czasem przyjemniejsze niż same Święta, przynajmniej w tym ludzkim wymiarze. Bo w duchowym zdecydowanie misterium wcielenia dzieje się w…

Idzie nowe (i grafik na październik)

Nie ma mnie tu od dość dawna. Kiedy tylko pochwaliłam się na swoim facebookowym profilu, że piszę od niedawna, ale regularnie, od razu przestałam pisać. To nie tak, że nie ma o czym. Jest aż nadto. Jak się raz z rytmu wypadnie, to niełatwo wrócić, przynajmniej ja tak mam. Owszem,…

Jak to się stało, że zostałam doulą

Kiedy po pięknym porodzie mojego drugiego dziecka, poprzedzonym pełną świadomych przygotowań ciążą, odkryłam, że nie przestaję się interesować porodowymi filmikami i codziennie czytam porodowe historie, wiedziałam, że coś jest na rzeczy. Miałam wtedy zupełnie inne plany zawodowe, ale jakoś bardzo ciężko było mi wtedy wrócić do tego, co robiłam przed…

Aż chce się pisać

Pisanie jest formą terapii. To wiem na pewno. Ja tej terapii potrzebuję. To też wiem. Wczoraj od rana chodziłam lekko podenerwowana , bo był dzień publikacji posta, a ja nie miałam nic napisanego. Nawet na brudno, nawet szkicu. Nic. Oczywiście mam masę pomysłów. Lista zaplanowanych artykułów ma więcej niż 20…

Po co ta doula zatrudnia doulę?

On Wrzesień 11, 2017, Posted by , In Artykuły, By ,,,, , With No Comments

Nie można być swoją własną doulą, to już wiadomo. Pisałam o tym tutaj. Ale po co kobiecie, która ma urodzić trzecie dziecko i która zajmuje się tematem zawodowo inna doula? A jeszcze na dodatek młoda dziewczyna bez doświadczenia w macierzyństwie! To, że będę miała doulę przy trzecim porodzie wiedziałam już…

Czy sama mogę być swoją doulą?

On Sierpień 20, 2017, Posted by , In Artykuły, By ,,,, , With No Comments

Będąc w zaawansowanej ciąży spotkałam koleżankę, która zadała mi tytułowe pytanie. Czy sama będę swoją doulą. Odpowiedziałam oczywiście, że nie, nie da się sobie doulować ani przed porodem ani w porodzie, ani po nim. Będąc w tych sytuacjach jest się (tylko) kobietą i matką. Nieprzydatna okazuje się cała posiadana wiedza…

Nowy rok, nowe…

W tym miesiącu wyjątkowo późno zamieszczam grafik. Wszystko przez tę przeprowadzkę i spowodowane nią choroby. Dopiero dziś czuję się na tyle zdrowo, że mogłam spędzić trochę czasu przy komputerze i poustalać terminy. Od tygodnia mieszkamy już w nowym mieszkaniu, ale nadal mamy mnóstwo rzeczy do przeniesienia. Z tego noszenia i…